Nauka w szkole jest dla dzieci takim nierzadko, który jako dorośli wspominają oni z rozrzewnieniem. Niestety, kiedy dzieci do szkoły chodzą, najczęściej nie znajdują w tym żadnych plusów.

Dla nich jest to obowiązek, który spełniają, bo muszą. Choćby w większości przypadków. Niechęć do szkoły w większości wypadków wynika z tego, że programy nauczania są przeładowane. Jest wiele takich dzieci, które kompletnie nie są zainteresowane tym, jak przebiegał szlak handlowy między poszczególnymi miastami w danym wieku. Owszem przyswajają one to do wiadomości, ale tylko po to, aby zaliczyć test czy klasówkę. W późniejszym czasie ta wiedza ucieka, bo nie jest do niczego przydatna.
Osoby, które pracują nad programami nauczania dla szkół, nieustająco je rozbudowują. Nie mają pojęcia o tym, że spora większość treści, jakie wtłacza się dzieciom do głowy, tak rzeczywiście nie przyda im się w życiu prywatnym i zawodowym. Nie będą z nich korzystać jako osoby dorosłe. Nawet jeżeli już w danej klasie liceum będą oni wiedzieli, jak kształtował się handel międzynarodowy w danym stuleciu, to w przyszłości ta wiedza będzie im zbędna. Dlatego sporo całkiem dobrze aby było, gdyby współczesne szkoły uczyły dzieci tego, co przyda im się w dorosłości. Na przykład tego, jak dokonać rozliczenia podatku PIT, czy jak wypełnić inne dokumenty. Być może bardziej przydałaby się im strategia zarządzania domowym budżetem albo wtajemniczenie w zasady funkcjonowania lokat bankowych czy uświadomienie im tego, na jakich zasadach przyznaje się kredyty bankowe i jak de fakto się je spłaca.

Dodatkowe informacje: szlak handlowy.