Ludzie w dużej liczbie przypadków podziwiają mnie z tego względu, że mam niesamowitą muzyczną pamięć. Po przesłuchaniu utworu jednorazowo bez mniejszego dylematu mogę zapamiętać linie melodyczną, wiem z jakich akordów zbudowany jest utwór i pamiętam połowę tekstu. Po drugim przesłuchaniu cała piosenka jest dla mnie jak otwarta książka- znana, świetnie czytelna i zrozumiała.  Odkąd pamiętam moją pasją była muzyka. Kiedy byłam jeszcze bardzo malutka marzyłam o pozostaniu gwiazdą- piosenkarką, aktorką- kimś takim. Swoją przyszłe dni już od najmłodszych lat wiązałam z artyzmem, ponieważ sztuka interesowała mnie najlepiej. Nie było dla mnie żadnym kłopotem nauczenie grania się na jakimś instrumencie, ponieważ moje życie było jedną wielką nuta i melodią. Słysząc jakiś utwór w głowie pojawiały mi się nuty, stosownie ułożone na pięciolinii. Jednakże występy publiczne w każdej chwili straszliwie mnie stresowały i krępowały. Nie lubiłam śpiewać i występować przed publiką, ponieważ straszna dla mnie była każda para oczu patrząca się w moim kierunku i bacznie mnie obserwująca. Rodzice widząc moją pasje i talent zapisywali mnie na rożnego rodzaju konkursy, które wygrywałam, jednak kosztowały mnie one bardzo wiele stresu, ponieważ tak w jaki sposób już przedtem powiedziałam, występy publiczne to była dla mnie istna katorga. silosy paszowe . Muzyka zabierała cały mój czas, ponieważ gra na fortepianie i skrzypcach wymagały ode mnie zaangażowania i systematyczności. Nie miałam więc czasu na imprezowanie, spotykanie się ze dobrymi przyjaciółmi, ani wręcz na żadną miłość- miłość do sztuki musiała mi wystarczyć. Z jednej strony kochałam to, co robiłam, z drugiej jednak czułam się nieco ograniczona, ponieważ chciałam zaznać trochę życia, tak jak moi rówieśnicy.