Producenci łóżeczek dziecięcych posiadają nie lada problem związany z wymyślaniem coraz to nowych wzorów własnych produktów. Były już klasyczne kołyski, zostały łóżeczka piętrowe, były specjalne tapczany z blokadą zamykania. Na rynku pojawiają się już łóżka artystyczne, wykonywane na wzór zamków czy samochodów. Pytaniem jest jednakże nie tyle to, jakie jeszcze wzory łóżeczek dziecięcych będzie można odnaleźć w sklepach, ale… po co?

Dzieci rosną niesamowicie szybko – ze swojej pierwszej kołyski potrafią wyrosnąć w półtora roku, z pierwsze dziecięcego łóżeczka w ciągu trzech latach. Nawet mówiąc o górnej granicy możemy liczyć już dwa łóżeczka w ciągu zaledwie pięciu lat – a przecież dziecko nadal rośnie i zmienia swoje gusty estetyczne. Bardzo trudno oczekiwać, żeby dziesięciolatek albo już i piętnastolatek z radością myślał o spaniu w łóżku, które swoją formą i designem przypomina zamek lub wyścigówkę. Niełatwo też liczyć na to, aby dorastająca dziewczynka z chęcią zgodziła się na spanie w łóżku, które podobało się jej, gdy miała cztery latka i które ozdobiła naklejkami z księżniczkami czy wyrysowanymi koronami. Kupując artystyczne łóżeczko dla dziecka, a więc wyposażone obecnie w jakieś ozdobniki (tematyczne, charakterystyczne dekoracje) powinno się się zatem liczyć z faktem, że nie będzie ono służyło dziecku wiecznie. W pewnym czasie pojawi się konieczność jego podmiany na nowe, a zatem i kolejnych wydatków, które w pewnych sytuacjach sięgają kilkuset złotych i na które nie każdego stać, w szczególności gdy ma się kilkoro dzieci.

Więcej informacji: łóżeczka dziecięce